Zgodnie z § 13 ust. 1 pkt 1 i 2 Rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 16 maja 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii (Dz. U. z 2020 poz. 879) zakazano organizowania zgromadzeń w rozumieniu art. 3 ustawy z dnia 24 lipca 2015 r. – Prawo o zgromadzeniach (Dz. U. z 2019 r. poz. 631). Następnie w § 13 ust. 2 przywołanego rozporządzenia stwierdzono, że zakaz zgromadzeń nie dotyczy spotkań i zebrań związanych z wykonywaniem czynności zawodowych lub zadań służbowych, także związanych z działalnością organizacji pozarządowych.
Regulacja ta wzbudziła bardzo silne wątpliwości, co do swojej treści. Zgromadzeniem publicznym w myśl art. 3 ust. 1 ustawy o zgromadzeniach jest „(…) zgrupowanie osób na otwartej przestrzeni dostępnej dla nieokreślonych imiennie osób w określonym miejscu w celu odbycia wspólnych obrad lub w celu wspólnego wyrażenia stanowiska w sprawach publicznych.”. Warto zwrócić uwagę, na sformułowania „otwartej przestrzeni” oraz „nieokreślonych imiennie osób”. Jeżeli zastanowić się nad dopuszczalnością odbycia walnego zebrania stowarzyszenia w świetle tego przepisu, to od razu widać, że § 13 Rozporządzenia nie odnosi się do zebrań w pomieszczeniach, gdzie wszystkie osoby są imiennie określone. O dziwo – przeciwnie – dopuszczalne jest zorganizowanie zgromadzenia w rozumieniu ustawy o zgromadzeniach, czyli na otwartej przestrzeni
z nieokreślonymi publicznie osobami, ale uwaga, ponieważ jak wynika z § 13 ust. 22 Rozporządzenia tylko w celu spotkań i zebrań związanych z wykonywaniem czynności zawodowych lub zadań służbowych. Oczywiste jest przecież, że nie można odbyć zebrania/spotkania służbowego z wieloma osobami, których się nie zna. Z samej zasady rzeczy spotkania służbowe odbywa się z osobami, które łączy stosunek służbowy, a więc z osobami, które się znają i są zatem imiennie oznaczone.
Kodeks karny ZSRR zawierał regułę interpretacyjną (wykładni prawa), która zakładała, że ustawę należy tak interpretować, jak wynika to ze znaczenia słów i woli partii. Skoro zatem nie jest możliwe stosowanie prawa w oparciu o wykładnię słów użytych w tekście prawnym, to jedyne co pozostaje, to trzymanie się woli partii rządzącej. Z pewnością nie znajdzie zastosowania art. 57 Konstytucji RP, który jasno stwierdza, że ograniczenie w poruszaniu się można wprowadzić wyłącznie ustawą, a nie Rozporządzeniem Rady Ministrów. Warto w tym kontekście zwrócić uwagę na to, że w przypadku imprezy organizowanej przez podmiot trzeciego sektora za ewentualne zakażenia odpowiadać będzie organizator, a nie skarb państwa.
Uznać należy, że regulacja rozporządzenia jest tak niejasna, że nie może być uznana za obowiązujący akt prawny w świetle art. 2 Konstytucji RP i ze zwykłej ostrożności oraz przez osoby odpowiedzialne, nie powinien być w ogóle stosowany.